.
.
.
.
.

piątek, 10 lutego 2012

Nie chce się ode mnie odczepić...

Jestem chora...
Już drugi tydzień wstrętne choróbsko nie chce się ode mnie odczepić
i znaleźć sobie innego żywiciela!
Oczywiście nikomu nie życzę...

Nie za bardzo wiem, co mam wymyślić?!?!
Biorę drugi antybiotyk ( bo pierwszy nie pomógł ), leżę w łóżku i wariuję...


Oprócz leków, przepisanych przez panią doktor, stosuję domowe sposoby:
czosnek, dużo cytryny, sok malinowy, miód, syrop z cebuli i co??


I... NIC!
Kaszel mam taki, że mało mózg mi nie wyskoczy, gardło piecze, 
 z nosa leci, jak z kranu...

Próbuję się zmusić, żeby cokolwiek zrobić... 
siadam do komputera, po to tylko, żeby stwierdzić, że nie mam siły...
o gotowaniu i sprzątaniu nawet nie próbuję myśleć...

Mam już dość!


PS. ten post "tworzyłam" 3 dni...

Życząc Wam 
DUUUUUUŻO ZDROWIA,
pozdrawiam
amaggie

16 komentarzy:

  1. Duzo zdrowia kochana! Nie daj się!!!
    A terapia kolorami, którą pokazałaś też może pomóc:)))
    Sciskam Cię mocno
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG! Wiem dokładnie o czym piszesz, przechorowała cały styczeń!!! Trzymaj się, kuruj i odpoczywaj, w końcu poczujesz się lepiej! Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej! Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Cgi dużo zdrówka i serdecznie pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh Slonko! duzo duzo zdrowka i niech ten zly wirus spada!!! Tez nie wiem co doradzic... zazywasz chyba wszystko co znane przy takiej chorobie... pewnie ten drugi antybiotyk w koncu pomoze!

    pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Bidulko! Zdrowiej nam szybko! Może w końcu chorubsko przejdzie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowiej szybciutko.
    Ale jakby się nie poprawiało, to lepiej udać się do jakiegoś innego lekarza może.
    Miodowe zdjęcie cudne.

    Pozdrawiam. Trzymaj się cieplutko.

    Ada

    PS.
    Twoje chorowanie wygląda kolorowo na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemnie się spaceruje po twoich zapiskach.
    Życzę szybkiego powrotu do zrowia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, współczuję...Zdrowiej szybciutko więc! A zdjęcia...przepiękne! aż miło popatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.Podobno metody naturalne są najlepsze.Zdjęcia śliczne.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Matko, bidulo, życzę duuuuuuużo zdrówka, niech cie ta choroba już zostawi, akysz! :) Skoro tyle leżysz w łóżku, to czytaj zaległe książki, oglądaj filmy, sprawiaj sobie dużo przyjemności i wykorzystaj ten czas na rzeczy, których nie możesz robić na co dzień :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. życzę powrotu do zdrowia, przechodziłam taki hardcor jeszcze niedawno; pozdrawiam ciepło i cieszę się na taką miłą znajomość :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Amaggie, życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Naprawdę sytuacja jest poważna. Mogę tylko doradzić Ci abyś do końca się z tego wyleczyła, bo najgorsze są niedoleczone choroby. Życzę wytrwałości i cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede wszystkim Kobieto nie wyłaź z łóżka! Wiem co mówię, to naprawdę trzeba wyleżeć. Wierzę Ci, że wariujesz, najgorsze jest to, że człowiek chętnie by wykorzystał ten czas gnicia w łóżku na jakieś konstruktywne działania, choćby szydełkowanie, czytanie blogów, projektowanie nowych pomysłów, ale przy próbie podejścia okazuje się, że siły nie te :-(
    Dziś 13 luty, czyli 3 dni po twoim poście, mam nadzieję, że odpuściło Ci już trochę :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. życzę szybkiego powrotu do zdrowia , domowe sposoby na pewno pomogą szybko wrocic do formy

    OdpowiedzUsuń
  15. wracaj szybko do zdrowia, szkoda czasu na chorobę!

    niedawno sama dołączyłam do blogowego świata.. nieśmiało zapraszam do siebie http://home-znaczy-dom.blogspot.com/
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione przez Ciebie słowo...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...