.
.
.
.
.

niedziela, 18 marca 2012

Wiosna pełną gębą i... szafirki - moje małe zwycięstwo...

Wiosna! 
Tak... od wczoraj chodzę jak opętana i wszędzie, gdzie tylko mogę doszukuję się jej oznak ;) Słoneczko i temp. + 18 st.C zrobiły swoje... Kiedy tylko mogłam wyskakiwałam na balkon i stałam jak skamieniała... czułam to ciepełko, którym słońce raczyło się z  nami podzielić... otulał mnie delikatny wiatr, który tylko dodawał uroku tym chwilom...
Miałam tyle planów na wczorajszy dzień, maiłam zrobić tak dużo... przecież wiosna, to nowy rozdział, to przede wszystkim porządki, które każdy z nas lubi ( czyt. musi ) robić, bo wprowadzają nas w kolejny, lepszy etap roku... Niestety na planach się skończyło! O 12.00 poczułam się tak zmęczona, że stwierdziłam, iż uratować mnie może tylko krótka drzemka i... spałam 3,5 godz!!! Aż mi było głupio przed samą sobą :( Jedynym wytłumaczeniem tej sytuacji jest dla mnie ogrom tlenu, jaki udało mi się wprowadzić od rana do organizmu (trochę to naciągane, ale zawsze...)


 Wiosna nieodzownie kojarzy mi się z szafirkami, tulipanami i narcyzami. Jednak mojemu sercu najbliżej do szafirowych, maleńkich i jakże słodkich kwiatuszków, które w gromadzie tworzą tak urokliwą scenerię, że nie jestem w stanie opisać swojego zachwytu ;) Od jakiegoś czasu szukałam cebulek - niestety nie było w żadnym sklepie, do którego zaglądam. Kupiłam więc na Allegro 40 cebul i czekam - mają zostać wysłane jutro - tak więc będzie morze szafirków...


Po mojej "krótkiej" drzemce postanowiłam wyruszyć na łowy... Trzeba zacząć tworzyć balkonowe królestwo kwiatowe ;) Kupiłam ziemię, zioła i inne nasionka do posiania, cebule i kłącza... oj, będzie się działo! Uwielbiam patrzeć jak z ziemi nieśmiało zaczynają się wydostawać maleństwa, które po pewnym czasie stają się pięknymi, dorodnymi roślinami - to jest niesamowite!
Szalejąc między półkami w Leroy Merlin i wybierając nasionka - "kątem" oka dojrzałam kilka doniczek z białymi szafirkami - i tak oto stoją sobie dumnie i radują mnie swoją obecnością ;)


Życząc Wam miłej, WIOSENNEJ niedzieli,
pozdrawiam cieplutko,

amaggie

13 komentarzy:

  1. Pozdrawiam Cie Kochana serdecznie, wiosennie!
    Śliczne szafirki i w pięknym naczyniu (wzorek "indisch blau" to jeden z moich ukochanych:)))
    Buziaki
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne szafirki.
    Też za nimi przepadam;-)
    Pięknej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudńie kwitną,pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam i dziękuję za odwiedzanie mojego bloga i mile komentarze.
    Ja też uwielbiam tak stać skamieniała , niczym jakiś gad i łapać energie i rozchodzące się ciepło po całym ciele ze słońca .
    Szafirki to śliczne delikatne wiosenne kwiatki . Piękne zdjęcia . Milej słonecznej Niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj .Widzę,że wiosna działa na wszystkich.Ja też zaczynam szaleć w ogrodzie,a po zimie człowiek stracił kondycję .Po wczorajszym dniu zorientowałam się ile to ja mam kości i jak mogą boleć.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. radosne i takie wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. http://boronappetit.blogspot.com/ Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że u Ciebie również wiosenna mobilizacja :) Szafirki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje szafirki rosną na grządce i już nieśmiało wyciągają łebki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie jeden słoneczny dzień tej wiosny przed nami, a dobry sen jest ważny. Szafirki pięknie rosną!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też już wiosennie nastrojona, miło popatrzeć, że wiosna czai się już w każdym zakamarku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja już też czekam na szaleństwa balkonowe :)

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  13. biale szafirki w cebulowym naczynku swietnie wygladaja:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione przez Ciebie słowo...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...